czwartek, 17 lutego 2011

Moj nowy semsetr

Tak jak obiecalam jest notka. Jezeli chodzi o nowy semsetr i przedmioty, to sa one ciezkie...duzo materialu, trudnego i tam nieszczesna entomologia.Ale po kolei... na swojej biologii mam Molekaularne mechanizmy ewolucji-wyklad oraz z nich cwiczenia, ktore trwaja 5ty po 7godz, czyli w poniedzialki jak zaczynam od 10-19 ciurkiem, we wtorki mam na 8.00 wyklad fakultatywny z bardzo ciekawych badan klinicznych w zarysie, potem wyklad z entomologii, potem z embriologii roslin i nastepnie cwiczenia z embiologi roslin-claosc do 14.30. Srody planowo mam wolne, ale kto wie czy tam nie przeloze sobie pracowni mgr, w czwartki mam entomologie cwiczenia:/ od 11.30 a potem wyklad fakultatywny z najgrozniejszych chorob wirusowych zwierzat i czlowieka do 15. W piatki od 8.00 seminarium, a potem prawcownia na ktora moge chodzic w kazdy inny dzien..zobaczymy jak to sie ulozy.
Na podyplomowych obiecali nam mniej zjazdow tlumaczac,ze w poprzednim sem bylo tak duzo bo zaczely sie pod koniec listopada. Mam tam psychologie spoleczna, metodyke biologii,organizacje procesu nauczania,emisje glosu wyklad i cwiczenia. Takze przewaznie od 8.15 do 17.15 zajecia w sobote i niedziele. Staram sie podganiac na bierzaco wszystko, bo latwo nie jest...w poniedzialek mam juz kolowkium z molek, na wtorek przygotowalam obszerne notatki dotyczace embriologii mchow mimo,ze prowadzacy nie kazal nam przygotowywac sie w przod, ale ja chce sie starac byc moze to zaprocentuje. Z entomo cwiczenia beznadziejne jak zwykle prowadzone przez osoby wykladajace z zoologii i anat bezkr...nic nie zanotowalam tak mowili do tego wkurzylam sie i zaczelam wmkoncu pisac z ksiazek ale rady nie dalo bo nim sie zorientowalam co i jak to oni trajktoac przestali i kazali nam pod binokularem owady opisywac i potem w mikroskopie wartym 600tys zlotych ogladalismy najmniejsze owady Polski w mega powiekszeniu. Fakt ogladac to te owady moge itd , ale uczyc sie tego nienawidze!

Takze wczorajszy dzien po powrocie spedzilam uczac sie na poniedzialkowe kolokwium, odrabiajac prace domowa z organizacji procesu nauczania. A dzis niedlugo wracam do domu. Mam wolny weekend, w sobote wybieramy sie do Warszawy na targi slubne i planujemy odwiedzic Ikee, ale zobaczymy jak z czasem bedzie.
Czekaja mnie jeszcze notatki o asertywnosci na psychologie spoleczna.

Dzis takze sa godziny rektorskie, ktore w zasadzie mnie nie obowiazuja, bo seminarium odwolali,a na pracownie pojde w srode. Zwiazane one sa z pogrzebem Arcybiskupa Metropolity Lubeslkiego Życinskiego. Juz wczoraj bylo multum policji,zamkniete ulice wokol kosciola akademickiego KUL przy miasteczku.

I jeszcze jedna sprawa...moje studia sa ciezkie, nigdy nie udalo mi sie miec takiej sredniej jak teraz i wiecie co wymyslili z racji tego,ze wchodzi ustawa o tym, ze za drugi kierunek studiow trzeba placic, a studenci ze stypendiami maja przywilej nie placenia za drugi kierunek wymyslono, ze aby dostac stypendium dochodzi do redukcji studentow z 30% na 10% z najwyzszymi srednimi plus musza miec osiagniecia naukowe, artystyczne badz sportowe zwiazane z uczelnia. Takze nie mam na co liczyc jak wiekszosc moich kolegow.

2 komentarze:

  1. Ten przedmiot - Molekaularne mechanizmy ewolucji - to mnie już z samej nazwy przeraża :D

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Poki co mialam cwiczenia i naprawde fajne byly:)

    OdpowiedzUsuń