czwartek, 10 lutego 2011

Z mysla o:)

Kochane, taka chwilowa zmiana na moim blogu zwiazana z nadchodzacymi walentynkami:) Dzis zakupilam z siostra symboliczny prezent dla Ukochanego. Bylysmy takze na spacerku i pogaduchach. Na wieczor Krzesi wrocil po calodniowej eskapadzie ze znajomy, gdyz ten szuka auta typu bus do pracy(posiada wlasna firme remontowa i auto, ktore ma obecnie jest za male). Kotek zjadl pizze mojej mamy. Poscielil mi lozeczko i pojechal do domku,a jutro spotkamy sie w Lublinie,po jego egz.
Kupilismy takze domowa fontanne czekolady, nie jest zbyt wysoka, mieszczaca 600g czekolady-ok 6tabliczek. Takze nie moge sie doczekac pierwszej proby. Do niej dolewa sie takze jakas porcje oleju roslinnego nie pamietam dokladnie ile. Wiec zapachy...samki...uf juz sobie wyobrazam...a do tego taka truskaweczka swiezutka w czekoladzie i szampan...ech rozmazylam sie...poczekamy na truskawki...a wczesniej bedziemy probowali z innymi owockami i delicjami...hi hi:):)
Milej nocy Sloneczka!

3 komentarze:

  1. Taka fontana- rewelacja :) Jakoś nie myslałam, że takie coś można kupic. sama sie chętnie rozejrzę. Super mleczna czekolada z truskawką- mmmm poezja :) Ale sie przez Ciebie rozmarzyłam- oj zła niedobra :P Gratuluje zdanej sesji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej, zrób zdjęcie tej fontannie :) Jestem ciekawa jak wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam czekoladę więc taka fontanna by była używana przeze mnie non stop:)

    OdpowiedzUsuń