Prosicie mnie o zdjecia obraczek...umowilismy sie z K, ze obraczki przed slubem pokarzemy tylko mojej Babci, rodzicom K i rodzicom moim. Wiec musicie troszke poczekac.
W srode bylam na chwilke w domu i widzialam garnitur jaki sprawil sobie tata na nasze wesele. Bardzo mi sie podoba, jest w kolorze ciemniej gorzkiej czekolady ale nie w 100%czarny, do tego ma delikatne paseczki teraz sa takie bardzo modne. Elegancko i dostojnie w nim wyglada. Ma jeszcze czarny w domu i jasny wiec na drugi dzien pewnie wystapi w jasnym garniturku, a na pierwszy w ciemnym, gdyz moj chrzestny (brat taty)ma jasny gajerek i nie chcemy zeby obaj byli w takich samych, chyba ze wujek kupi ciemny...ale mi to obojetne.
W srode bylismy takze w SPA i w basenie bialej glinki, a potem goraca czekolada. Odpoczelam, zrelaksowalam sie...naprawde czuje sie zmeczona i chwilka wytchnienia sie przydala.
Ta dam....do tego jakby bylo mi malo badan mgr, studiow dziennych i podyplo i nauk malzenskich, to wczoraj zapisalam sie na kurs na opiekuna kolonii...mysle, ze swietnie uzupelni sie on z moja pedagogika. Zajecia mam dzis od 19-21, w niedziele od 15-21 i w poniedz 16-19, potem egz, tylko musze zdazyc na nauki bo sa o 20:) Juz nie moge sie doczekac. Uwielbiam te zajecia z kursu przedmalzenskiego, moze kiedys jak znajde czas opisze je. Niestety wyklad ostatni z cyklu 3 bedzie w ten wtorek. Pozostanal dwa spotkania w poradni rodzinnej i 7 spotkan grupowych. Duzo daja nam te nauki i inaczej patrze na nasz zwiazek i cos sie super zmienia. Nie zaluje nawet przez chwilke, ze zdecydowalismy sie na nie na KULu i jestem wdzieczna opatrznosciom losu , ze nie robie ich w swojej parafii, bo moja kolezanka robila u nas w kosciele i masakra byla.
Krzesi praktycznie caly czas pracuje, ja latam miedzy mieszkaniem, studiami itd. W miedzyczasie spotykam sie z Madzia na plotki. Wczoraj byla u mnie kolezanka z uczelni, a potem polecialysmy na zapis.
Moze to glupie, ale pisalam wam jak mialam sny ze slubem...za to teraz snia mi sie ciazowe brzuszki, dzieciaczki i wiedze multum kobiet w ciazy...Matko!!
Tak, chcemy miec dziecko ale jeszcze troche, a tu takie sny ...czyzby z mojej podswiadomosci!
Zmykam bo zaraz ide na sasiednia uczelnie na wyklady z projektu DNA encyklopedia zycia...wybralam jeden, ktory mnie zaciekawil DNA w medycynie sadowej, a jutro od 10-14 warsztaty super typu tajmenice ludzkiego ciala, zrob wlasny krem, analiza genetyczna sliny, projekt piwo itd itd. Przeczytalam platak-spodobalo mi sie i idziemy z kolezankami, wstep wolny wiec warto dodatkowo skorzystac. Lece-milego dnia zycze:)))
Patrysiu, jak miło to wszystko czytać. Jesteś zabiegana i taka szczęśliwa z tym wszystkim. Widać, że nauka to Twoja pasja. W tym się czujesz. Wyczuwa się, że jesteś zafascynowana tym wszystkim :) Oby tak dalej, korzystaj z życia :)
OdpowiedzUsuńO a gdzie się zapisałaś na ten kurs opiekuna kolonijnego? Bo ja właśnie też szukam takiego kursu bo chciałbym się zapisać. A co do czasu mnie on też jakoś tak przez palce przecieka.
OdpowiedzUsuńTo na KUL-u można robić nauki? Nawet nie wiedziałam:) Napisz mi czy to coś kosztuje i ile trwają takie nauki łącznie. Z góry dziękuję:)
OdpowiedzUsuńhttp://szczesliwykwiatuszek.blog.onet.pl/