wtorek, 15 lutego 2011

Moj Kochany buziaczek...

Kochane jesli chodzi o walentynki zaczelismy je swietowac w niedziele z racji tego, ze w poniedzialek mialam do 19 zajecia.Krzesi nocowal u mnie od piatku do dzis. W sobote bylam na zajeciach na podyplomowkach, nowy program bardzo mi sie podoba i naprawde ciekawe zajecia. W niedziele zjedlismy sniadanko, poszlismy do Kosciolka i pojechalam na egz z pedagogiki. Nie powiem,ze bylo latwo, bo nie bylo...a na dodatek ja czulam sie srednio przygotowana...niby przeczytalam caly material, zastanowilam sie nad niekotrymi zagadnieniami, ale nie czulam sie pewnie. Jak zobaczylam egz, to...nie bede komenatowac. Ale dzis byly wyniki i dostalam 4:)))Nastepnie byl wyklad z emisji glosu. A potem z Kotkiem pojechalismy do Plazy..i Rybka namowila mnie na udzial w konkursie..i wygralismy zajmujac pierwsze miejsce zestaw do fon di..taki sliczny czerwony w ksztalcie serca. Zawody polegaly na tym, ze byly 3 pary kobitki nakladaly biale podkoszulki i dostawaly szminki i malowaly swoim ukochanym usteczka a Ci w ciagu 3min musieli zrobic jak najwiecej pelnych buziaczkow na koszulkach Pan. Moje Kochanie wygralo jednoglosnie robiac 110buziaczkow, druga para 78, a trzecia 58. Moje kochanie przez 6lat sie wprawilo...bylo super, smiech, emocje, ludzie patrzacy,oklaski...muah:*
Nastepnie pojechalismy po Madzie i z nia do mnie do domku. Tu kawka,ploteczki...tyle sie nie widzialysmy. Wieczorkiem Robaczek zaprosil mnie na walnetynkowa kolacje do Sphinxa i ofiarowal srebrny pierscionek z Apartu, a ja mojej Walnetynce kartusie sliczna i pol kg slicznie zapakowanych cukierkow Wawel. W poniedzialek po zajeciach Sloneczko po mnie przyjechalo i pojechalismy do KFC i na loda, a nastepnie do kina Cinema City na ,,Jak sie pozbyc cellulitu''-ale film kompletnie mi sie nie podobal zreszta jak wiekszosci widzow i znajomych, ktorzy byli na projekcji, czy to wczoraj czy wogole. Jedynie co moge powiedziec,to ze swietnie graly trzy aktorki..naprawde i tekst mialy suepr...ale sam film...bez komentarza.
Wszystko bylo by super gdyby nie rozbolal mnie zoladek w domu i malo co sie nie wykonczylam. A tak poza tym Walentynki 2011r uwazam, za piekne!

Jesli chodzi o uczelnie -plan mam w miare. Ale zajecia trudniejsze i bardziej pracochlonne i juz wiem, ze entomologii(nauki o owadach)napewno lubic nie bede zreszta jak nic co zwiazane z zoologia strikte taka czysta zoologia...ale coz zrobic.
Pozdrawiam...postaram sie napisac cos o przedmiotach z biol i z podypl jakie mam,ale w osobnej notce...buzki:***

2 komentarze:

  1. Nie wiedziałam, że w Plazie takie konkursy są organizowane z okazji Walentynek:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam pytanie odnośnie twoich studiów studiujesz na dwóch kierunkach?? Bo czytam o studiach i o studiach podyplomowych. Właśnie też sie zastanawiam nad podyplomówką

    OdpowiedzUsuń