Dzis dzien byl bardzo mily. Najpierw pojechalam z siostra po szal ,,komin'' dla mnie do plaszczyka. Wrocilam i zabralam sie za nauke na sesje. Pierwsze egz szykuje sie na 20 stycznia o ile prowadzacy sie zgodzi, bo bedzie to ostatni wyklad.Jutro sie okaże. Dzis opanowalam polowe wykladow z elektrofizjologii i poszlo mi sprawnie. Nawet zadowolona jestem. Potem umowilam sie z Kasia i poszlysmy na kawe i pizze do Sphinx. Oczekujac na Kasie spotkalam Madzie :) kto by pomyslal. Porozmawialysmy i my poszlysmy na gore sklepu. Bylo super, plotki, smiechy, zwierzenia od serca.
A jutro zajecia od 8-14. Caluski slodkie:)
Ja jestem w trakcie przygotowywania się do sesji. Zostały mi jeszcze trzy egzaminy:)
OdpowiedzUsuńhttp://szczesliwykwiatuszek.blog.onet.pl/